automatyczne wybieranie numeru

Autor: Justyna Sz.W, Gatunek: Poezja, Dodano: 17 lipca 2010, 13:51:27

Jakimi linami was

Przywiązali do żyć które za wami

Do rozdziałów przerobionych wszerz czy wzdłuż

Zamkniętych jak pacierz na amen

Zasuszonych jak makaron przed wrzuceniem do wrzątku

 

Jakimi kajdankami los was przykuł

Do łoża rozkoszy zaszłych i niepowtarzalnych

Żadnym tchnieniem czy spojrzeniem

 

Jak to się stać mogło

Tak że więcej się nie stanie

 

Zasypiacie ciągle późną jesienią gdy

Błoto wdziera się do butów

I wieczną zimą gdy mrozy zmrażają dusze wasze

I szczelnie przechowuje samopustki poczucie

 

Zapach cynamonu

Ciasta drożdżowego

Świeżego tymianku

Promienie słońca wirujące

W rytm ruchu firan

Chłód rosy o piątej rano

I łza zapomniana zawieszona w przestrzeni czasu

Między jednym sukcesem a drugim

 

Tacy właśnie bytujecie

Uwięzieni w umysłach cudzyswoich

Na automatycznym wybieraniu

W stanie czuwania

Głusi ślepi nieczuli na to co się

 

Teraz

Staje.

Komentarze (1)

  • plusy- ostatnia strofa wraz z puentą. podoba mi się neologizm "cudzyswoich", prowokuje do myślenia. plusik za tytuł.
    co do minusów, to inaczej bym to zapisał, trochę gęściej i powywalał niektóre niepotrzebne wersy, np. ostatni pierwszej uważam za zbędne powtórzenie.
    ogólnie, moim zdaniem jest średnio. wydaje mi się, że potrafisz lepiej.

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się