jacyś tacyś bezmetkowcy

Autor: Justyna Sz.W, Gatunek: Poezja, Dodano: 15 lipca 2010, 00:31:38

a gdy dnia codziennego

oczy nocą przemęczone

zasnute ciemnością bezbolesną otwierasz

-niezmienione szare komórki

piskiem uroczym oznajmiają światu

'uff żyjesz' plus

Kolejny świt i jakiś dzień

 

Jakiś dzień jakiejś czyjejś egzystencji

Bez znaków szczególnych

Bez akcyzy banderoli

Znaku jakości Q

Czy stempla po wewnętrznej stronie futra

Bezmetkowy żywot

Pozbawiony kodu kreskowego

 

-wstaje rano myje mięśnio-tłuszczowo-kostne ciało

ubiera je z namaszczeniem

(by przykryć to i owo nie chwaląc się niczym

bo nie ma czym)

dokleja sztuczny uśmiech jak się rzęsy dokleja

i wierci się na krześle sekundy do startu odliczając

próbując złapać moment nie do zatrzymania

 

jakiś płaszcz

jakiś bilet

jakiś powrót jakiś sen

Komentarze (2)

  • osobiście bym tekst pociął i poskracał, ale nawet w takiej formie celnie obrazuje przeciętność. chwali się.

  • "Jakiś dzień jakiejś czyjejś egzystencji
    Bez znaków szczególnych
    Bez akcyzy banderoli
    Znaku jakości Q
    Czy stempla po wewnętrznej stronie futra
    Bezmetkowy żywot
    Pozbawiony kodu kreskowego"

    Justyna to dobre a z całością rzeczywiście do fryzjera przystrzyc i dopracować:)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się