Katolik wszechpolsko-wszechobecny

Autor: Justyna Sz.W, Gatunek: Poezja, Dodano: 07 lipca 2010, 20:05:27

Z duszą na ramieniu i wężem w kieszeni

idzie przez świat katolik wszechpolski.

Żadnego zła się nie ulęknie.

(pomijając heretyka, co go spotka na drodze swojej -

ze strachu przegoni, podepce, pogryzie;

jak pies co prawda– ale we własnej obronie!).

I naucza po domach niosąc ewangelię

Z całym pietyzmem i wzmożonym miłosierdziem

puka do drzwi twoich.

Otworzysz?

Całym majdanem, złotem kościoła z lat wszystkich

(zagrabionym na potrzeby kultu rzecz jasna),

wszelaką eschatologią, monumentalnym Bogiem

i katastrofalnymi konsekwencjami niedziałania mami.

Oślepia i ogłupia tych, co im się życie nie ułożyło.

Zgarnia owce z nieswoich owczarni i pól wypasu.

**

Z głową pełną ambicji niedoścignionych

I mrzonek nastoletnich - - idzie:

Ten, co prezerwatywy w supermarkecie kupuje,

Ten, co niedzielę i dzień święty nie zawsze poświęci,

a matki nie szanuje, bo go jako młokosa po twarzy biła.

Ten sam, co bliźniego w autobusie podsiądzie

i graffiti na murze wymaluje, jak nikt  nie patrzy.

Ten – ochrzczony łaską Pańską, z grzechem zmytym,

z planami na życie wieczne, a chociażby wyniesienie na ołtarze.

Krasny, najedzony katolik wszechpolski.

Komentarze (8)

  • przyczynek do rozleglejszego portretu (w stronę opowiadanka w stylu Brautigana / Salingera może?) - całkiem ok

  • hm, a mnie się nie podoba. Nic mi nie zadrgało.

  • to już taka moda na krytykę prawej strony świata idei naszej synczyzny, a czyta się dobrze

  • to już taka moda na krytykę prawej strony świata idei naszej synczyzny, a czyta się dobrze

  • Hm... jakoś tak zawsze wychodzi, że zamiar efektowny, a efekt niezamierzony:) Według mnie nie jest to krytyka całej "prawej strony", a raczej pewna ocena utożsamiania się z ideałami, nie do końca przemyślanymi, podążania za czymś, co nam "w duszy nie gra". I nieważne czy się stoi po prawej czy po lewej. Zobacz, dwie części - pierwsza mówi właśnie o ideale, o wzorcu, z którym się utożsamiamy, a druga mówi o nierealizowaniu tego wzorca, o zmaganiu się z tym, co sami dać możemy, a czego jednocześnie oczekujemy od innych. Zatem, mimo iż w tym wypadku obserwator jest "lewy", to myślę, że to niczego nie zmienia.

  • Chyba wyszło z lekka chaotycznie;) Proszę o wybaczenie:)

  • kurczę, a może by tak: "z wężem na ramieniu i duszą w kieszeni". Wtedy coś jakby drga. Wyobraźnia się puszcza na pola wypasu. Czy nie? Rany, co ja Ci tam... brednie! Nie słuchaj, to Twoja poezja! ;)

  • Gorąco pozdrawiam:)) I dziękuję za wszystkie uwagi:)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się